poniedziałek, 22 października 2007

Dalekosiężne piloty! to dlatego że martwią się o nas.

Dzisiaj zaczynam pisać trochę później, to dlatego że prędzej jakoś nie miałem ochoty po ciężkim tygodniu pracy.
A nie chcę być w tyle ponieważ obiecaliśmy sobie z Sebastianem że będziemy konsekwętni w pisaniu naszego bloga.

Sebastian spędzał dzisiaj czas ze swoją mamą to miłe, ja ostatnio nie mam ku temu zbyt wiele okazji. Ale to że mama mieszka kilkaset kilometrów dalej nie przeszkadza jej w tej jak to nazywa matczynej trosce. Ja to nazywam takim "dalekosiężnym pilotem".
Kiedy jechałem na spotkanie do Wrocławia, mama obiecała mi że do mnie nie zadzwoni żeby nie było mi wstyd, w sumie tak naprawdę chyba już się przyzwyczajiłem do tych jej telefonów.
-Synku co dzisiaj jadłeś?
-ciepło sie ubierasz?
Czasami mnie to denerwuje, ale wiem że to wszystko dzieje sie dlatego że martwi sie o mnie.

Mam nadzieje że miło spędziłeś ten czas, rzadko widzisz się z mamą, na pewno mieliście sobie dużo do powiedzenia.

Wiesz że lubię spokojną, relaksującą muzykę tak że nie dziwi cię chyba fakt że podoba mi się jedna z twoich ulubionych wokalistek ( być może zostanę fanem tori) to całkiem miła muzyka przyjemna dla ucha, wyciszająca.
Misiek czuje że my naprawdę mamy przed sobą wiele cudownych i pięknych chwil. J też uwielbiam rozmowy z tobą dlatego tak często dzwonię, czasami myślę ze to głupie i możesz czuć się przytłoczony ale myślę że powiedziałbyś mi o tym.
Lubie twój głos jest taki przyjemny, spokojny, poprostu miły.

Brak komentarzy: