S.: Krzyś! Miałem odpisać dziś rano ale nie wyrobiłem sie z powodu braku czasu. Twój ostatni post powalił mnie na kolana, po raz kolejny miło się zaskoczyłem. Wzruszyłem się. Jest - jak ja to mawiam - przekosmiczny, a inaczej - kosmiczny.
Dzięki wczoraj za rozmowę. wiesz, mógłbym rozmawiać z tobą godzinami. ucieszyłem się jak mały dzieciak. To była radosna i spontaniczna rozmowa. Przebiegała naturalnie, płynęła jak rzeka. a w tle był piękny, księzycowy krajobraz. To była nocna rozmowa. Rzeka, dolina i okalające ją góry, z obu stron. Z dala od
jakichkolwiek skupisk ludzkich. To był swiat dla nas i tylko dla nas.
Wiem poeta ze mnie. Kiedyś zaszyję się gdzieś - najlepiej z tobą - zaczne pisać książki. Ha ha ha ...
Wczoraj odkryłeś kawałek mojej ulubionej Tori Amos - "Bliss". cieszę się, że spodał ci się. Ta muzyka bezpośrednio kojarzy mi sie z tobą. Tori śpiewa tam o stanie błogości. No właśnie, spędzanie z tobą czasu jest czymś błogim. To - jak zwykle mawiam - KOSMOS.
STOKROTKA
poniedziałek, 22 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz