Kiedy jechałem do Wrocławia serce chciało mi wyskoczyć na zewnątrz, byłem tak przerażony i pełen obaw. Zadawałem sobie pytania, jaki on będzie, czy będę mu odpowiadał i czy nie ucieknie na mój widok. Byłem na stacji chwilkę przed Sebastianem wiec wykorzystując czas kupiłem przewodnik turystyczny (który jak sie później okazało nie był nam wcale potrzebny), no i cały czas myślałem jak to będzie.
A czas biegł szybko, zbliżała sie 14.11 to godzina o której miał przyjechać pociąg z Poznania boże jak ja bałem się tej godziny.
Kiedy usłyszałm że pociąg o którym mowa jest już na miejscu byłem przerażony, chciałem uciekać ale pomyślałem nie muszę tu zostać w końcu tyle na niego czekałem nie mogę teraz zrezygnować.....
No i zadzwonił- Krzyś gdzie jesteś? jakoś nie za bardzo wiedziałem gdzie w danym momęcie się znajdowałem. Kazałem kierować mu sie do wyjścia (szkoda tylko że jest ich tam kilka).
Kiedy tak szukaliśmy się bez celu zauważyłem "K.F.C" więc zadzwoniłem i powiedziałem że bedę tam czekał.
Kiedy go zobaczyłem nie wiedziałem jak mam się zachować co powiedzieć, wygladał tak spokojnie i uśmiechał się do mnie a ja cały czas mówiłem jak najęty. Nigdy nie zapomnę tej chwili, bo jest to jedna z najpiękniejszych w moim życiu. Taka jedna mała chwila z nim była początkiem czegoś wielkiego, pięknego.
Teraz wiem Sebastian K.F.C będzie naszym miejscem chociaż nigdy nie przepadałem za ich jedzeniem, ale pośrednio pomogli nam się spotkać i zacząć to coś co jest tak piękne.
Teraz wiem że gdzieś tam daleko w wielkim miescie jest taki mały człowieczek który czeka na mnie a ja na niego. Tęsknie ale wiem że warto poprostu wiem.
Misiek jesteś mój tylko mój i będę czekał tyle ile będzie trzeba. Tęsknię ale wiem że warto czekać bo czeka nas coś wspaniałego, najpiękniejszego na świecie.
Sebastian zagosciłeś w moim życiu i nikt cię z niego nie usunie nikt bedziesz w nim zawsze. A ja chcę być częscią twojego.
Czekam i będe czekał tyle ile będzie trzeba MÓJ MIŚKU
poniedziałek, 22 października 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz