czwartek, 25 października 2007

oddech - elementy - prostota

S.: ja też myślę nad zmianami w swoim życiu ... Jakbym oddychał teraz nowym, świeższym powietrzem. Zastanawiam się nad tym, co będzie się dziać, kiedy już w końcu będziemy ze sobą razem. Jak to wszystko będzie się kształtować? Mam nadzieję, że nie będzie to relacja dla samego bycia w relacji. Marzę o tym, żebyśmy mogli robić coś razem. Mieć każdego dnia mnóstwo pomysłów, realizować konsekwentnie plany. Niekoniecznie musiałyby to być jakieś wielkie plany. To mogłoby być coś malutkiego i pięknego. No nie wiem ... chodzić razem na basen, pływać, remontować mieszkanie, myć szyby biurowców, wybrać się na wakacje ... Dużo można byłoby na ten temat pisać.

A tak w ogóle cieszę sie, że się cieszysz. Ja też się cieszę. Cieszę, że nie czuję się sam, mogę się przed kimś otworzyć, mogę być zrozumiany, odkryty na nowo, rozśmieszony, pocieszony, kiedy jest mi smutno.

Mam nadzieję, że daję ci to samo, a nawet jeszcze więcej.

W tej naszej relacji dochodzi do połączenia elementów czegoś co nazywa się romantycznością oraz tego co nazywa się racjonalnością. Przywiązaliśmy się do siebie, pragniemy wzajemnej bliskości i jednocześnie zamierzamy planować, zmieniać coś. Jesteśmy przy tym świadomi tzw. "pułapek", a także innych przeszkód, ale jednak podchodzimy do tego, co dały nam okoliczności - z optymizmem.

Kiedy pojawia się ktoś ważny, kosmos zaczyna powoli rozrastać się i porządkować. To może wyda się dziwne, ale każdy z nas potrzebuje - jak to kiedyś ktoś powiedział - "najprostszej prostoty".

Myślę, że jeszcze dzisiaj coś napiszę. W końcu mam dziś wolne.

STOKROTKA

Brak komentarzy: