poniedziałek, 22 października 2007

pierwszy krok

S.: wiesz co, ja chyba będę cię zawsze przepraszał za to, że wcześniej cię lekceważyłem ... no ale teraz jest zupełnie inaczej, przekonałem się do ciebie ... Po przebudzeniu zaczynam mysleć o tym, co teraz możesz robić, bo jesteś obecnie daleko ... Mam nadzieję, że to wkrótce zmieni się, że będziemy spędzać ze sobą czas, wtedy kiedy tego zechcemy, no ale dzieli nas odległość ... Czasem mam wielką chęć zostawić za sobą wszystko, spakować najpotrzebniejsze rzeczy i przyjechać/przylecieć ...

Kiedyś, hm, chyba całkiem niedawno - albo twoja siostra ci powiedziała - że ta odległość będzie dla nas próbą ... Z mojej strony ten test wypada jak na razie pomyślnie ... Na świecie mnóstwo jest pułapek i przeszkód ... Świat niekiedy bywa okrutny, ale lepiej nie mysleć takimi kategoriami, bo to jest smutne ...

Oby ten blog był tworzony konsekwentnie, bo - jak sądzę - może to być ciekawe doświadczenie ... Taka kronika z twierdzy, którą sobie budujemy, a jako materiału używamy własnych uczuć i myśli ...

Zobaczymy, jak to blogowanie będzie wyglądać w przyszłości ...

Drogi Krzysiu, napisz coś

Brak komentarzy: