wtorek, 6 listopada 2007

Duch czasu.

K:-)))) Wiesz kilka dni nic nie pisałem, no ale musisz przyznać że ty też sobie odpuściłeś. W naszych ostatnich postach napisaliśmy że teraz będziemy pisali tylko o przyjemnych sytuacjach, będziemy unikać przykrych tematów. No i chę się tego trzymać, myślę że na tyle co mnie już poznałeś wiesz że umiem doprowadzać człowieka do załamania nerwowego swoimi lamentami ale od teraz dość z tym teraz tylko same pozytywy.

Wiesz kiedy patrzę wstecz myślę że czas działa na naszą korzyść,wiesz ciągle odliczam dni do mojego wyjazdu do Polski i wiesz ostatnimi czasy dni jakoś szybko mijają, może to dlatego że dużo pracuję. No a ty w sumie też masz swoją pracę więc na pewno jakoś też ubywa ci ten przerażający czas. Czasami łapię się na tym że wyprzedzam czas o np. dwa tygodnie ale wiesz dzięki temu nadrabiam sobie plan w pracy, to chyba pozytyw, jeden z nie wielu naszej rozłąki.

Ktoś nazwał pewien okres czasu "Duchem" i wiesz jest on albo zły albo dobry, tak sobie myślę że ten nasz to chyba taki dobry duszek. Coś takiego jak ja hahaha pamiętasz napisałem ci kiedyś że chcę zostać twoim dobrym duszkiem. Który będzie sie tobą opiekował, dbał o ciebie i pilnował żeby nic się tobie nie stało.
Oke miśku będę już kończył wiesz życzę nam wytrwałości w naszym czekaniu- STOKROTKA

A TERAZ COS DO "BABCI BASI"- myślę że nie potrzebnie się pani denerwuje, powinna się pani cieszyć że syn chce sobie ułożyć samodzielnie życie. Rozumiem że obawia się pani że będzie rzadko widywała wnuczkę ale przecież Anglia to nie Ameryka i może ich pani tam odwiedzać. Moim zdaniem powinna pani wspierać syna w jego postanowieniach.


Brak komentarzy: