poniedziałek, 29 października 2007

brak słońca - pułapki - co nam to daje


S.: mnie też jest ciężko ... w końcu niedługo minie miesiąc, kiedy się spotkaliśmy ... no i może się zdarzyć tak, że będzie jeszcze gorzej, no i tego boję się najbardziej ... Eee, ja smęcę dzisiaj, ale chyba to dlatego że pogoda dziś jest paskudna, ociepliło się troszkę, ale od dawna nie widzę słońca ... dziś stwierdziłem, że nie widziałem albo nie cieszyłem się słońcem od kilku dni ... zupełnie jak na dalekiej Północy

To dobrze, że mamy ze sobą kontakt codziennie z nielicznymi przerwami, bo - jeśli chodzi o mnie - to na pewno bym oszalał I jest dużo racji w twoim stwierdzeniu, że ta sytuacja czegoś nas nauczy Wiesz - jak okaże się, że przetrzymamy to wszystko, mam taką nadzieję - to chyba będziemy mogli o sobie powiedzieć, że jesteśmy wielkimi zwycięzcami. I tutaj nie chodzi mi tylko o kwestię związaną z ... (no chyba wiesz o co chodzi) ... Tak, tak ... dużo na tym świecie pułapek, przeszkód, dziwnych sytuacji, w które można zostać wciągniętym ... Kurczę, boję się tego Ale mam nadzieję, że uda nam się to wszystko wytrzymać. Wytrzymać te całą sytuację, kiedy będę chciał być bardzo blisko, zwyczajnie w świecie przytulić się, ujrzeć cię na własne oczy, a ciebie nie będzie w pobliżu. No i boję się, że może pojawić sie ktoś albo kilku ludzi, którzy świadomie lub nie pokrzyżują nam plany. Chodzi mi też o tzw. okoliczności twarde i nieubłagane ...

Sorki, że cię pewnie zasmucam tym co piszę, no ale jeśli chcemy ze sobą być i stworzyć coś pięknego, to trzeba o tym rozmawiać Spojrzeć na to wszystko z kilku stron jednocześnie - to chyba najbardziej odpowiednie co można powiedzieć w tej sytuacji

Może zastanówmy sie nad tym, co nam pozytywnego daje ta cała sytuacja ... Cierpliwość? Wytrzymałość? Silniejszą wolę? Motywację do wielu działań? Skupienie się nad całą relacją? Może to zaowocuje większą pomysłowością w tworzeniu "naszego scenariusza" Może to będzie pozytywnie rokowało na przyszłość, kiedy to w końcu będziemy razem w sensie dosłownym Eee, smutno mi i tęsknię

STOKROTKA

Tęskonota- ta myśl wraca!

K... To jest , takie dziwne i trudne zarazem. cały czas powtarzamy sobie że wygramy z czasem i tą masakryczną odległością. I w sumie z czego bardzo się cieszę na razie tak jest. Ale to jest trudne i męczące, ale oke nie będę sie rozklejał bo wpadnę w jakąś dziwną odmianę depresji.
Sebastian teraz kiedy wiem że tam jesteś, jest mi zupełnie inaczej, tak jakoś lepiej. Wiesz? chyba nawet ta tęsknota jest przyjemna, bo płenta będzie super. Jak to kiedyś napisałem taki "Hepy end", z nami w roli głównej.
Myślę o tym że czas szybko mija i już nie długo będziemy miło wspominać naszą obecną sytuację. Może to nas czegoś nauczy i będziemy mogli udzielać jakiś cennych wskazówek komuś kto będzie w takiej samej sytuacji. Hahaha taka terapia uczuć, o kolejny pomysł na nasz wspólny interes.
Ale mimo wszystko ciągle szukam pozytywów w tej całej sytuacji i wiesz nie wiem czy jakieś tam są a jeśli tak to na pewno nie jest ich zbyt dużo. Jedynym chyba takim poważnym pozytywem jest to że nie teracimy ze sobą kontaktu. I z tego cieszę się chyba najbardziej, że widzimy sie prawie codziennie. Ale jak to sobie powtarzamy będzie dobrze- bo na pewno tak będzie. Bo chcemy tego!!!
STOKROTKA


Nie bać się!!! Wybór


K... Tak sobie myślę że w większości to my decydujemy jak ma się toczyć nasze życie, sami układamy tak jak to kiedyś napisałem "nasz scenariusz życia". Czasami robimy cos pochopnie nie przemyślając nie których decyzji, których później żałujemy...
Muszę przyznac że sam też kilka razy wpadłem w wir natłoku nowych wrażeń i podejmowałem czasami głupie decyzje których później żałowałem. Aczkolwiek staram się unikać takich sytuacji, podejmuję raczej rozważne decyzje i dokonuję świadomych wyborów.
Wiem że poradził bym sobie ze wszystkim, ale nie chcę robić tego sam bo samemu wydaje sie nie mieć to sensu. I wiem że teraz już będąc w Polsce nie będę tam sam, zresztą nigdy sie tam tak nie czułem.
Zawsze traktowałem dom na wsi jako swój dom, choć jest bardzo zniszcony i często bywam tam sam mam z tamtąd wiele miłych wspomnień, z dziećiństwa i wczesnej młodości.
Kiedy teraz mam ciebie wszystko jest jakby łatwiejsze,tokie zupełnie nie trudne. A jak pisaliśmy ta Polska życzywistość jeszcze bardziej przyciąga mnie. Wiem że masz w tym swój udział i cieszę się z tego, chcę żebyś uczestniczył w moim życiu, a ja chcę być w twoim. W dobrych i złych momętach- zawsze.
Razem będzie łatwiej na pewno damy radę przciwnoscią losu, i poradzimy sobie ze wszystkimi trudnosciami.
STOKROTKA

czwartek, 25 października 2007

polska rzeczywistość - luźne zapiski


S.: polska rzeczywistość może rozczarować ... to prawda ... ale to juz jest twój wybór ,,, w sumie ona cię nie rozczaruje, jeśli nie dasz się okropnosciom i szarzyźnie tej rzeczywistości ... To nie jest aż tak zła rzeczywistość ... tutaj masz swoich bliskich, zawsze możesz się odnaleźć ... nie jesteś do końca sam ... możesz uczestniczyć w jej kształtowaniu ... jest to o wiele łatwiejsze niż na Zachodzie ... Tam trzeba więcej cierpliwości, żeby stworzyć swój świat no i nie zawsze wiesz, na kogo trafisz .. Ale trzeba przyznać, że życie tam jest bardzo dynamiczne, wszystko się tam zmienia, czasem nie dajesz rady, czasem masz dość ...ja tu - w tym co piszę - bazuję na swoich własnych doświadczeniach z Irlandii ... Fajna sprawa, że pozostały mi po niej ciekawe przyjaźnie, no i też Irlandia nauczyła mnie jednej zasady: "Licz na siebie!" Brutalne, nie? Ale prawdziwe Ale aż tak źle tam nie było, miałem nawet okazję dość dokładnie zwiedzić tę wyspę ... do dziś mam w pamięci te cudowne krajobrazy, te klify i wybrzeża ...

Czy znowu chciałbym wyjechać za granicę? Nie wiem, chyba że w ostateczności Mam niby pracę w Polsce, ale nie jestem do końca pewien czy ją utrzymam No ale chyba nie jestem w tej kwestii odosobniony

a poza tym najgorsze na świecie jest byc samotnym ... cieszę się, że dane nam było się spotkać w przestrzeni, w pewnym czasie ... A mój ostatni post? No miałem chęć coś wyrazić i mam nadziję, że zrozumiałeś jego sens Na pewno tak było Dla mnie jest to fascynujące, ze wyrażamy sie tutaj No to co, że nikt oprócz nas tego nie czyta, a jeśli ktoś by to wszystko przeczytał, to ma prawo do własnej opinii, ale nas to w ogóle nie obchodzi To jest nasze chciałbym żeby więcej było tych Naszych No i będzie Wierzę w to

dobra już kończe Ten post - mam takie wrażenie - jest bez łądu i składu wybacz mi proszę tę jego nijakość

STOKROTKA

świadomy wybór......


K... Wiesz? to co przeczytałem w tym blogu po raz kolejny uświadamia mi ze nie jestes jakimś tam kolejnym dzieciakiem, gejem. Kiedy z toba rozmawiam wiem że rozmawiamy szczerze i nikt nikogo nie oszukuje, próbujemy sobie przekazać jak najwięcej informacji o sobie (tak jak to miało miejsce we Wrocławiu).
Teraz kiedy już w sumie cos wybraliśmy a wieżę że tak jest, myślę że był to nasz świadomy wybór- raczej jestem tego pewien. W sumie chyba myślimy tak samo, chyba ani ty ani ja nie mamy jakiś tam wygórowanych planów na przyszłość. Ja raczej pragne bliskosci, dzielenia sie z toba wszystkim nawet czyms najbardziej drobnym i małym. Hahaha w sumie może to być nawet mycie okien czy toalet ale ważne żebyśmy to robili razem i czerpali z tego satysfakcję.
Teraz w sumie mam dużo czasu na myślenie o różnych sprawach, miłych nie miłych, dobrych i złych. Teraz jest więcej tych dobrych. A do najlepszych należysz ty. Wiesz przedemną wielka zmiana.
I wiem że polska żeczywistość diametralnie różni sie od tej do której przywykłem. Siostra powiedziała mi że moge troszkę się rozczarować ale ja sie tego nie boję i wiem że poradzę sobie. Bo chce tego zawsze wszystko mi się udawało i wiem że i teraz nie będzie inaczej poprostu wiem to.
Teraz już nie chcę mówić ja raczej wolę my.
To co do ciebie poczułem jest zupełnie inne takie bezinteresowne,satysfakcjonujące i chciałbym żeby to było także twoje odczucie. STOKROTKA

oddech - elementy - prostota

S.: ja też myślę nad zmianami w swoim życiu ... Jakbym oddychał teraz nowym, świeższym powietrzem. Zastanawiam się nad tym, co będzie się dziać, kiedy już w końcu będziemy ze sobą razem. Jak to wszystko będzie się kształtować? Mam nadzieję, że nie będzie to relacja dla samego bycia w relacji. Marzę o tym, żebyśmy mogli robić coś razem. Mieć każdego dnia mnóstwo pomysłów, realizować konsekwentnie plany. Niekoniecznie musiałyby to być jakieś wielkie plany. To mogłoby być coś malutkiego i pięknego. No nie wiem ... chodzić razem na basen, pływać, remontować mieszkanie, myć szyby biurowców, wybrać się na wakacje ... Dużo można byłoby na ten temat pisać.

A tak w ogóle cieszę sie, że się cieszysz. Ja też się cieszę. Cieszę, że nie czuję się sam, mogę się przed kimś otworzyć, mogę być zrozumiany, odkryty na nowo, rozśmieszony, pocieszony, kiedy jest mi smutno.

Mam nadzieję, że daję ci to samo, a nawet jeszcze więcej.

W tej naszej relacji dochodzi do połączenia elementów czegoś co nazywa się romantycznością oraz tego co nazywa się racjonalnością. Przywiązaliśmy się do siebie, pragniemy wzajemnej bliskości i jednocześnie zamierzamy planować, zmieniać coś. Jesteśmy przy tym świadomi tzw. "pułapek", a także innych przeszkód, ale jednak podchodzimy do tego, co dały nam okoliczności - z optymizmem.

Kiedy pojawia się ktoś ważny, kosmos zaczyna powoli rozrastać się i porządkować. To może wyda się dziwne, ale każdy z nas potrzebuje - jak to kiedyś ktoś powiedział - "najprostszej prostoty".

Myślę, że jeszcze dzisiaj coś napiszę. W końcu mam dziś wolne.

STOKROTKA

Refleksja- to co mamy.


Czasami mamy wrażenie że mamy już wszystko co chcieliśmy mieć, ale w końcu okazuje się że jednak myliliśmy się że jednak to nie to, że czegoś nam brakuje.
Tym czymś często okzuje się brak bliskosci drugiej osoby, kogoś na kim możemy polegać na kogo zawsze możemy liczyć, to takie banalne a jednak każdemu z nas bardzo potrzebne...
Mając za sobą kilka tak zwanych związków( z perspektywy czasu nie wiem czy tak to powinienem nazywać), wiem że tak jak pisałeś każdy jest inny indywidualny, nie powtarzalny.
Teraz kiedy poznałem ciebie wiem że to coś zupełnie innego różni sie diametralnie od tego co przeżywałem do tej pory. Jesteś taki inny bezinteresowny, można z tobą o wszystkim porozmawiać, to wydaje się takie szczere i wiem że tak jest bo jesteś szczerym człowiekiem.

Teraz kiedy już wiem że jesteś, jestem zupełnie inny mam więcej planów, motywacje do działania. To takie pozytywne uczucie. Czy ktoś ci kiedyś powiedział że jesteś super człowiekiem?
Napisałeś wczoraj że nie chciałbyś mnie stracić, ja czuje to samo i wiem że nie zrobię niczego co mogło by sprawić że stanie sie coś nie dobrego między nami...
A raczej będę się starał żeby było coraz lepiej, żebyśmy mogli cieszyc się sobą, juz tak naprawdę razem nie tak jak teraz.

Hahaha napiszesz że sie powtarzam. Kochany z ciebie facet "mój" tylko mój i chcę żeby tak zostało, a ja chcę być twój.

środa, 24 października 2007

przestrzeń - do zobaczenia jutro


S.: dzis nie spotkamy sie na necie, kurczę ja dzis wracam do normalnego trybu życia. Mam nadzieje, że czas będzie mi płynął szybciej niż zazwyczaj .. i w końcu nadejdzie czas spotkania ...

nie żaluję, że w pewnym momencie, w pewnej przestrzeni dnia 14 lipca 2007 natrafiłem na ciebie ...

dziś krótszy post, bo akurat nie mam czasu

do zobaczenia jutro!!!

wtorek, 23 października 2007

podróżnicy - do trzech razy sztuka - dobry duszek


s.: no co ty, Krzysiu! ja mądry? wiele mi jeszcze do bycia mądrym brakuje ...

cieszę się, że należysz do ludzi, którzy lubią zwiedzać świat ... Nawet nie wyobrażasz sobie, w ile miejsc chciałbym z tobą pojechać! Przede wszystkim - jeśli mielibyśmy sobie gdzieś wyjechać -
na pierwszym miejscu wybrałbym opcję zwiedzenia najpiękniejszych obszarów górzystych świata. Dobrze byłoby, choć nie jest to tak bardzo konieczne, gdyby obok tych gór, ładnych krajobrazów była woda. A wiem, że lubisz jeziora, podejrzewam, że szczególnie jeziora górskie. A może by tak na jakiś spływ kajakowy się wybrać?

Hm, napisałeś, że jeszcze nigdy tak się nie czułeś ... wiesz, ja w swoim życiu zaznałem takiego uczucia dwa razy i wiem, że przeżywam to po raz trzeci. Każde z tych uczuć różni się od drugiego. To chyba dlatego, że opiera się zawsze na innym człowieku. To, co było przedtem nie udało się. Ale nauczyło mnie to czegoś: nie powtarzać nigdy błedów przeszłości ... i bardziej koncentrować się nad tym co tu i teraz ... a także na przyszłości. Stawienie czoła temu co było kiedyś jest dość skomplikowane, ale można tego się nauczyć. A co do ciebie? Po raz trzeci w swoim życiu czuję coś pięknego i ty jesteś właśnie odbiorcą tego co czuję. Hm, mówi się, że do trzech razy sztuka. Coś chyba musi w tym być. To straszne, że nie zaznałeś tego co ja przedtem. Że nikt nie obdarzał cię takim uczuciem. No ale wiesz, ten nasz gejowski świat jest zapętlony. Rzadko kto potrafi oddychać innym powietrzem. No ale tak to juz z tym światem jest. Ten świat troszkę sie dusi we własnym sosie. A to "duszenie się" potęguje otaczająca go rzeczywistość. To mniej więcej jest tak, kiedy dwóch ludzi osadzi się na bezludnej wyspie i powie im się: "Radźcie sobie!" Wiem, że to co piszę jest strasznie banalne i takie pseudointelektualne. Może kiedyś rozwinę swoją mysl, a może nie.

To dobrze, że chcesz być takim moim dobrym duszkiem. Chciałbym być takim również dla ciebie. Relacja bez wzajemnej wymiany jest do bani. Wierzę w to, że będziemy mogli z siebie samych czerpać to co wartościowe.

dobra, pisarz mi się znowu włączył ... kończę i mówię: STOKROTKA

Podróże to coś co kocham!!!!

K:-)) Podróż to coś co chyba każdy z nas lubi, każdy inne miejsca i każdy ma jakieś swoje ulubione miejsce na świecie. No ale podróżowanie samemu to chyba nie to. Teraz już kiedy mam ciebie i wiem że ty też lubisz zwiedzać świat nie będą już to samotne podróże. Azja to taki nie znany mi kontynęt a ty wiesz o niej tak dużo, no tak w końcu mądry z ciebie chłopczyk .

Wiem że teraz nas świat zupełnie się zmieni będziemy wszystko widzieć inaczej, przynajmniej ja wiem że tak będzie to będzie nowy rozdział, przyjemny i takie inny. Pisałeś mi kiedyś że nie wierzysz w to że jeszcze nigdy tego nie przeżyłem!... tak jest to coś zupełnie nowego innego, to takie kochane uczucie.

Teraz wiem że to nie jest cos takiego zwykłego, przelotnego to będzie trwałe, i nie powtarzalne, nasze wspólne i nikt nam w niczym nie przeszkodzi choć jak mówisz świat jest pełen pułapek.
Mając ciebie wiem że już nie jestem sam i chciałbym żebyś ty czół to samo. Chce byc twoim oparciem i dobrym duszkiem takim który będzie zamykał przed tobą te wszystkie pułapki, a w zamian dawał same miłe i dobre wrażenia, które sprawią że zawsze będziesz się uśmiechał- tak bardzo kocham twój uśmiech jest taki szczery...
Wiem że damy radę bo obaj chcemy tego, tak poprostu wiem.

Wiem że ta nasza mała STOKROTKA urośnie i stanie się wielkim kwiatem i nigdy nie zwiędnie, będzie rosła wiecznie.

drzewo z korzeniami - scenariusz - podróż

S.: podziwiam cię ... jestes daleko, w innym świecie ... Okoliczności wyrwały cię z miejsca, które jest dla ciebie ważne. Rozumiem cię, bo ja też czuje się "wyrwany". Ale wyobraźnia, która przechowuje ludzi, obrazy, momenty, słowa sprawia, ze nie wariujemy.

A tak w ogóle jestem ciekaw tego, jak bedzie "pisał się" nasz scenariusz. No ale najważniejsze, zeby był to scenariusz optymistycznego filmu z ciekawą fabułą, żeby było kreatywnie, żeby to wszystko miało ręce i nogi, prawidłową i logiczną konstrukcję.

Uwielbiam rozmowy z tobą. Zupełnie mnie one nie nudzą. Temat przychodzi sam, całkiem spontanicznie, bez oporów. Są one niekiedy abstrakcyjne.

wiesz, te nasze rozmowy są naprawdę - jak to powiedziałeś - spotkaniami gdzies na mieście, w jakimś pubie ... o stałej godzinie. Szybko zauważyłeś, że wypełniasz wiekszość mojego zycia prywatnego. Bierzesz udział w tworzeniu mojego swiata wewnętrznego. Twoja chyba największa zasługa? - no moze jedna z najwiekszych - Hm, tą zasługą jest fakt, że stałem się bardziej otwarty, nabieram wiekszej energii do zycia. Zauważam, rozumiem, poznaje więcej. No i patrze na to z tej jasnej strony.

O, własnie! Jeszcze jeden wątek ... zresztą skojarzysz go ... fajnie by było razem jeździc po świecie ... chciałbym udać sie w taką podróx właśnie z tobą. Może pojeździmy po wszystkich górach świata?

STOKROTKA

Scenariusz życia!!!!

Czasami kiedy przychodzę do domu po pracy zastanawiam się po co mi to wszystko, dlaczego tutaj jestem. Próbuję sobie sam odpowiedzieć na to pytanie ale nie zawsze potrafię. Może dlatego że nie próbowałem niczego innego i wpadłem poprostu w rutynę pogoni.
Kiedy jestem z przyjaciółmi śmieje się, bawię ale przychodzi czas kiedy wszyscy wracają do siebie i zostaję sam to takie przytłaczające i trudne.
Zastanawiając się nad tym zrozumiałem że nie musi tak być, mam wielu bliskich mi ludzi którzy tęsknią za mną tak jak ja teraz za nimi. Tylko poprostu są teraz daleko a tak nie musi być, nie chcę żeby tak było i zmienię to.
Napisałeś o pustce wiesz? chyba mamy te same odczucia, teraz kiedy znamy się już dobrze i wiem że jesteś tam jest to tym bardziej trudniejsze wręcz masakryczne. Ale tak nie musi byś przecież my sami układamy swój scenariusz życia. I nie musimy w tym scenariuszu umieszczać cierpienia. Twraz to wszystko jest takie łatwe, proste jestem jakby silniejszy.
W końcu teraz już wiem czego chcę, chyba czas na korekty w tym scenariuszu. Pmyślałem sobie że teraz już nie mogę pisać w liczbie pojedynczej bo przecież już nie jestem tylko JA teraz jesteśmy MY. Cieszę się że w końcu robię coś czego chcę ja sam nic nie jest podyktowane, to mój tylko mój scenariusz życia-NASZ SCENARIUSZ.

poniedziałek, 22 października 2007

pustka - próba - prawda

S.: wczoraj mówiłem coś o pustce ... mojej pustce, która zaczęła zanikać dzięki tobie ... Dziś poznasz mnie jako filozofa, ale ja tak czasem mam ...

wiesz, to bardzo charakterystyczne dla czasów, w których żyjemy, że ludzie żyją obok siebie samych, rozmawiaja ze sobą, tworzą jakies układy, które dopasowują do otaczającej ich rzeczywistości ... Idziesz ulicą, widzisz wokoło masę ludzi, rozmawiających i tych milczących, widzisz bawiące się dzieci, które nie mają tylu problemów co ludzie, którzy już dawno dojrzeli, stając się dorosłymi. ci ludzie - i my też do nich możemy się zaliczyć - w pewnym momencie uświadamiają sobie, że są sami pośród innych. Jeśli uświadomisz sobie coś takiego, zaczynasz się bać. Zaczynasz myśleć, że w tobie gościpustka. Czujesz i wiesz, że jesteś sam. Nie wiem, czy ty również doszedłes kiedyś do takich wniosków, ale ja co jakiś czas do takowych wnioskow dochodzę. Nie chcę byc sam. I powoli przestaję byc samotny i to własnie dzięki tobie.

Kurczę, ta odległość jest dobijająca. Twoja siostra powiedziała ci, ze owa odległość może okazać się dla nas samych próbą. Powinniśmy ją przetrwać. Dalej ... ciekaw jestem, jak to wszystko będzie wyglądało, kiedy rzeczywistość sprawi, że w końcu będziemy razem bez przerwy. Ze będziemy spędzać ze sobą czas, wtedy kiedy będziemy tego chcieć. Kto wie, może zamieszkamy razem. No i właśnie w takich okolicznościach - jak to napisałeś mi wczoraj - dowiemy się o tym, co właściwie czujemy. Człowiek lepiej się czuje, kiedy poznaje prawdę, a jeszcze bardziej jest szczęśliwy, kiedy jest jej pewien.

Dalekosiężne piloty! to dlatego że martwią się o nas.

Dzisiaj zaczynam pisać trochę później, to dlatego że prędzej jakoś nie miałem ochoty po ciężkim tygodniu pracy.
A nie chcę być w tyle ponieważ obiecaliśmy sobie z Sebastianem że będziemy konsekwętni w pisaniu naszego bloga.

Sebastian spędzał dzisiaj czas ze swoją mamą to miłe, ja ostatnio nie mam ku temu zbyt wiele okazji. Ale to że mama mieszka kilkaset kilometrów dalej nie przeszkadza jej w tej jak to nazywa matczynej trosce. Ja to nazywam takim "dalekosiężnym pilotem".
Kiedy jechałem na spotkanie do Wrocławia, mama obiecała mi że do mnie nie zadzwoni żeby nie było mi wstyd, w sumie tak naprawdę chyba już się przyzwyczajiłem do tych jej telefonów.
-Synku co dzisiaj jadłeś?
-ciepło sie ubierasz?
Czasami mnie to denerwuje, ale wiem że to wszystko dzieje sie dlatego że martwi sie o mnie.

Mam nadzieje że miło spędziłeś ten czas, rzadko widzisz się z mamą, na pewno mieliście sobie dużo do powiedzenia.

Wiesz że lubię spokojną, relaksującą muzykę tak że nie dziwi cię chyba fakt że podoba mi się jedna z twoich ulubionych wokalistek ( być może zostanę fanem tori) to całkiem miła muzyka przyjemna dla ucha, wyciszająca.
Misiek czuje że my naprawdę mamy przed sobą wiele cudownych i pięknych chwil. J też uwielbiam rozmowy z tobą dlatego tak często dzwonię, czasami myślę ze to głupie i możesz czuć się przytłoczony ale myślę że powiedziałbyś mi o tym.
Lubie twój głos jest taki przyjemny, spokojny, poprostu miły.

link: tori

a to jest link do pewnego kawałka, to jeden z najważniejszych dla mnie kawałków:

http://www.youtube.com/watch?v=f9avfPLxuD8

kosmos - tori: "bliss" - błogość

S.: Krzyś! Miałem odpisać dziś rano ale nie wyrobiłem sie z powodu braku czasu. Twój ostatni post powalił mnie na kolana, po raz kolejny miło się zaskoczyłem. Wzruszyłem się. Jest - jak ja to mawiam - przekosmiczny, a inaczej - kosmiczny.

Dzięki wczoraj za rozmowę. wiesz, mógłbym rozmawiać z tobą godzinami. ucieszyłem się jak mały dzieciak. To była radosna i spontaniczna rozmowa. Przebiegała naturalnie, płynęła jak rzeka. a w tle był piękny, księzycowy krajobraz. To była nocna rozmowa. Rzeka, dolina i okalające ją góry, z obu stron. Z dala od
jakichkolwiek skupisk ludzkich. To był swiat dla nas i tylko dla nas.

Wiem poeta ze mnie. Kiedyś zaszyję się gdzieś - najlepiej z tobą - zaczne pisać książki. Ha ha ha ...

Wczoraj odkryłeś kawałek mojej ulubionej Tori Amos - "Bliss". cieszę się, że spodał ci się. Ta muzyka bezpośrednio kojarzy mi sie z tobą. Tori śpiewa tam o stanie błogości. No właśnie, spędzanie z tobą czasu jest czymś błogim. To - jak zwykle mawiam - KOSMOS.

STOKROTKA

Najpiękniejsze miejsce na ziemi. K.F.C

Kiedy jechałem do Wrocławia serce chciało mi wyskoczyć na zewnątrz, byłem tak przerażony i pełen obaw. Zadawałem sobie pytania, jaki on będzie, czy będę mu odpowiadał i czy nie ucieknie na mój widok. Byłem na stacji chwilkę przed Sebastianem wiec wykorzystując czas kupiłem przewodnik turystyczny (który jak sie później okazało nie był nam wcale potrzebny), no i cały czas myślałem jak to będzie.
A czas biegł szybko, zbliżała sie 14.11 to godzina o której miał przyjechać pociąg z Poznania boże jak ja bałem się tej godziny.

Kiedy usłyszałm że pociąg o którym mowa jest już na miejscu byłem przerażony, chciałem uciekać ale pomyślałem nie muszę tu zostać w końcu tyle na niego czekałem nie mogę teraz zrezygnować.....

No i zadzwonił- Krzyś gdzie jesteś? jakoś nie za bardzo wiedziałem gdzie w danym momęcie się znajdowałem. Kazałem kierować mu sie do wyjścia (szkoda tylko że jest ich tam kilka).
Kiedy tak szukaliśmy się bez celu zauważyłem "K.F.C" więc zadzwoniłem i powiedziałem że bedę tam czekał.

Kiedy go zobaczyłem nie wiedziałem jak mam się zachować co powiedzieć, wygladał tak spokojnie i uśmiechał się do mnie a ja cały czas mówiłem jak najęty. Nigdy nie zapomnę tej chwili, bo jest to jedna z najpiękniejszych w moim życiu. Taka jedna mała chwila z nim była początkiem czegoś wielkiego, pięknego.
Teraz wiem Sebastian K.F.C będzie naszym miejscem chociaż nigdy nie przepadałem za ich jedzeniem, ale pośrednio pomogli nam się spotkać i zacząć to coś co jest tak piękne.
Teraz wiem że gdzieś tam daleko w wielkim miescie jest taki mały człowieczek który czeka na mnie a ja na niego. Tęsknie ale wiem że warto poprostu wiem.
Misiek jesteś mój tylko mój i będę czekał tyle ile będzie trzeba. Tęsknię ale wiem że warto czekać bo czeka nas coś wspaniałego, najpiękniejszego na świecie.

Sebastian zagosciłeś w moim życiu i nikt cię z niego nie usunie nikt bedziesz w nim zawsze. A ja chcę być częscią twojego.
Czekam i będe czekał tyle ile będzie trzeba MÓJ MIŚKU

energia - naturalność

S.: dziś zauważyłem, że od pewnego czasu czuję się lepiej, częściej się uśmiecham, zmotywowany jestem do robienia wielu rzeczy, rozwijania swoich dotychczasowych zainteresowań Już sam fakt biegania podczas deszczu - co dzisiaj miało miejsce - świadczy o tym, że coś mi się stało Pewnie ty na mnie tak działasz

Tęsknię ... codziennie myślę o tym, żeby chociaż przez moment poprzebywać z tobą Smutno się robi Ale nie załamuje się Przydałoby mi się teraz milion dodatkowych zajęć Zagrzebania się ... Pochłonięcia sie ... Bo cały czas jesteś w moich myślach Ale lubię te myśli, skojarzenia z tobą, luźno powiązane obrazy To daje taka energię To jest taka jedyna w swoim rodzaju muzyka O, właśnie ... ostatnio zaskoczyłeś mnie swoją pasją do słuchania klasyki Hm, stajesz się coraz bardziej interesujący Ciekaw jestem, co jeszcze odkryję Czym jeszcze mnie zaskoczysz?

To coś niesamowitego, poznawać kogoś i widzieć tego kogos z różnych stron Zastanawiałem się dziś nad tym, czy stanie się coś takiego, że obaj znudzimy się samymi sobą Oby nie! nie chciałbym tego zupełnie

A tak zaszywając się we wspomnieniach ... wiesz jakie było moje pierwsze wrażenie, kiedy
zobaczyłem cię pierwszy raz na własne oczy? To była myśl: "Jaka w nim jest naturalność, no i jak on się ładnie uśmiecha ... "

STOKROTKA - taka tylko dla ciebie

a teraz czas na pokojówkę, podobno ma na imię Sophie i jest Francuzką

zaufanie - definicja


S.: pisałeś o zaufaniu To jest bezcenne Jak kielich z delikatnego błyszczącego i delikatnego szkła Przed chwilą zerknąłem sobie na stronę Wikipedii i znalazłem następującą definicję zaufania:

(...) Zaufanie jest emocją okazywaną ludziom, przedmiotom czy instytucjom, takim jak firma, rząd czy społeczeństwo. Może być wzajemne. Zaufanie jest wiarą w określone działania czy własności obiektu obdarzonego zaufaniem. Często oznacza nawet przekonanie jednej ze stron w to, że motywacją drugiej strony wobec niej jest bycie uczciwym i chcącym działać dobrze (benewolentnie). Zaufaniem obdarowujemy osobę, której wierzymy, że będzie doradzać nam dobrze, myśląc o nas, a nie o sobie. (...)"

ciekawe, nie?

nasza historia - chronologia

S.: Krzyś! jak na razie mamy dwie daty:

14/07/2007 i 02/10/2007 hm, sądzę, że możemy sobie dopisać datę 15/10/2007 - czyli założenie naszego bloga

a stokrotka słusznie znalazła się tutaj, jest przekochana i przesłodka, taka stokrotkowata

STOKROTKA

Pytanie-zaufanie!!!

Pamiętasz? spytałeś mnie kiedyś czy ci ufam, nie odpowiedziałem ci na to pytanie, co lekko cię zdenerwowało. To nie było tak że ja ci nie ufałem poprostu chciałem być szczery i pewny tej odpowiedzi.
Teraz już znam tą odpowiedź a nawet jestem jej pewien.

TAK SEBASTIAN UFAM CI I TO BARDZO!!!

No a wracając do gór masz rację bardzo je kocham i chciałbym kiedyś tam zamieszkać, oczywiście nie sam. Być może uda nam sie stworzyć to coś czego tak bardzo obaj pragniemy. I nie zważając na przeciwności, będziemy razem szczęśliwi i kochający się. Lubimy się śmiać, więc jestem pewien że większość życia upłyneło by nam radośnie i wesoło.

"stokrotka" to takie proste słowo a nam tak wiele mówi i tyle dla mnie znaczy. No w sumie ucieszyłem sie gdy ją zobaczyłem w naszym blogu, teraz tak naprawdę mamy stokrotkę i to naszą największą na świecie, tylko naszą.
MIŚKA i KOTKA

112 - pokojówka

S.: co powiesz na to, żeby w nasym przyszłym gniazdku, na ścianie w pokoju umieścić liczbę 112, a pod nią fotografię przedstawiającą
pokojówkę, najlepiej tę ze starych czasów, najlepiej przedwojennych
Np. pokojówka zmieniająca pościel, dbająca o każdy szczegół
Po prostu profesjonalistka

Tęsknię i mówię: "STOKROTKA"

a oto jest stokrotka

góry i morze - luźne myśli

zaczął się kolejny dzień Z chęcią połaziłbym z tobą po górach, najlepiej i w słońcu i deszczu ... a najlepiej żeby obok tychże gór istniało morze ... dla mnie mogą to być choćby nawet cudacznie zakręcone fiordy Może wybierzemy się do Skandynawii? Osiedlilibyśmy się np. w Norwegii, z dala od jakichkolwiek wielkich miast, mielibyśmy miłych sąsiadów Byłyby tam góry - twoje ukochane - oraz moje ulubione morze wiesz ja góry też lubię

no ale co ja tam mówię o Norwegii, Skandynawii, skoro ty tęsknisz za Polską nie dziwię się tobie Tak samo czułbym sie gdybym był na twoim miejscu Dziwię się młodym ludziom emigrującym za granicę w poszukiwaniu
lepszego życia W większości przypadków oni nigdy nie będą czuli się tam jak u siebie

Z reguły okazuje się potem, że ów wymarzony kraj nie jest taki przyjazny

Ja też chciałem wyjechać ... no w sumie chciałbym tak na jakiś czas, ale myslę, że to nie byłoby to Wolałbym wyjechać do miejsca, które mnie interesuje No ale bez ciebie byłoby to nie do końca wartościowe

Nie wiem, jak to zrobiłeś, ale sprawiłeś, że więcej rzeczy chce mi się robić Czuję, że "się rozszerzam" [tylko nie myśl - proszę - że zamierzam utyć i stać się tłustym przypadkiem z ul. Kwiatowej] Szkoda, ze cię tu nie ma no ale jak to mawiamy - DAMY RADĘ :-)Tęsknię Stokrotka

ty też mnie motywujesz - nasz język - optymizm

S.: Ty też mnie motywujesz Kiedy jest mi smutno, od razu pomyślę o tobie i zaczyna się robić jaśniej A co do naszego języka, który stopniowo tworzymy, to powinniśmy tworzyć coraz więcej pojęć, słów Podejrzewam, że z biegiem czasu lista będzie się wydłużała

To jest nasz język Tylko my go rozumiemy Ten język jest dla nas Inny człowiek moze się tylko domyslać znaczenia Wiesz tak w ogóle jestem ciekaw czy ktos oprócz nas czyta naszego bloga Jeśli tak, to ciekaw jestem, co moze na temat naszego dzieła pomysleć

Oby ta rzeczywistość nie okazała się wobec nas okrutna Eee wiem, strasznie dziś smęcę, znowu gadam o tych "pułapkach" Hm "pułapki to chyba kolejne NASZE słowo Teraz mi powiesz pewnie: "Więcej optymizmu, misiek!" No właśnie! Więcej pozytywnego myslenia!!!

Ty jestes moją motywacją do działania!!!

K:-))))No muszę powiedzieć że w naszym słowniku pojawiło się nowe słowo którego wcześniej nie używaliśmy, to takie nasze słowo. Niby proste ale dla mnie bardzo ważne i dużo mi mówi. no muszę przyznać że to ja je wymyśliłem a Sebastianowi sie spodobało i teraz cały czas go używa co sprawia mi ogromna rodość.

Szczerze mówiąc nie jestem dobry w pisani ale chciałem robić coś wspólnie z nim, tak poprostu jak stwierdziliśmy, coś takiego naszego, tylko naszego.

Sebastian chciałem ci powiedzieć że dzięki tobie mam więcej siły, podejmuje więcej ważnych dla siebie decyzji, dla niektórych to może głupie ale dla mnie to coś fajnego, taka moja motywacja do działania. Ty jesteś tą motywacją!!!

Teraz wiem że gdzieś tam daleko jest ktoś, taki mój i tylko mój i czeka na mnie a ja na niego i wiem że uda nam się. I kiedyś razem już tak naprawdę razem będziemy pisać tego bloga siedząc obok siebie i śmiać sie jak szaleni, przecież lubimy sie śmiać.

razem zaczęliśmy ten dzień

S.: no i zaczęliśmy razem dzień ... Ty wstałeś do pracy, a ja postanowiłem sobie pobiegać ... Potem położyłem się na moment spać Raczej to było dosypianie :-) W sumie teraz czuję sie tak jakbym zaczął nowy dzień Na zewnątrz słonecznie, aż chce się gdzieś wyjść A po tym moim porannym bieganiu morda mi się cieszy Normalnie superek :-)

wiesz to piękne uczucie zacząć nowy dzień jednocześnie Szkoda, że nie czułem twojego oddechu, kiedy się obudziłem Czułem raczej zimno ściany Ale nie, nie było mi bynajmniej zimno

Chciałbym jeszcze napisać wiele rzeczy, może dziś bedzie ku temu okazja, tymczasem kończę i chcę ci powiedzieć, że "stokrotka"

punkty styku

S.: Słodki chłopak z ciebie ... mówiłeś mi kiedyś, że nie jesteś romantyczny ... Dlaczego temu bez pzerwy zaprzeczasz? To co napisałeś jest własnie takie romantyczne ... dużo w tym uczuć ... A tak w ogóle mam nadzieję, że dzień minął ci spokojnie ... Tutaj było cały czas słonecznie ...

Pisałeś, że jak na razie nie widzisz we mnie wad No wiesz jesteśmy na takim etapie znajomości, gdzie jest to całkiem zwyczajne ... ja nie jestem doskonały, prędzej czy później odkryjesz coś, co może się tobie nie spodobac, a jeśli tak się stanie, to - proszę - powiedz mi o tym od razu

Róznimy się od siebie, ale jest coś co nas łączy, może jest kilka elementów, które nas łaczą ... Takie punkty styku ... Podejrzewam, że możemy od samych siebie nauczyć się wielu rzeczy ...

Tęsknię ... Trochę smutny, ale silny :-)

Ta odległość masakryczna ale wiem że damy radę bo chcemy tego!! część druga

K:-) Nie wiem dlaczego ale przywiązałem się do tego chłopaka, chociaż tak naprawdę nie znaliśmy się jeszcze wiedziałem że to dobry człowiek. Dlatego powiedziałem sobie że tym razem nie odpuszczę tak poprostu. Kiedy spotkaliśmy się jak to nazwaliśmy NASZYM_WROCŁAWIU było cudownie. Szczerze mówiąc jechałem tam pełen obaw, ale Seba okazał się cudownym facetem takim bezinteresownym spokojnym na pierwszy żut oka poprostu ideał. Bo dla mnie on jest ideałem wiem że nie ma ludzi bez wad i na pewno każdy z nas ma ich mnóstwo ale ja ich u niego nie widzę. Sebastian dla mnie jesteś moim kochanym miśkiem i wiem że wygramy z tą odległością i damy radę, bo chcemy tego.

Ta odległość masakryczna ale wiem że damy radę bo chcemy tego!!

K:-( A więc tak Sebastian nie musisz mnie przepraszać nie chcę tego,  po prostu nic się nie stało teraz jesteś i dzięki ci za to. Kiedy zaczynałem pisać z tobą nie spodziewałem się,  że może się narodzić takie uczucie myślę że i ty i ja wiemy o co tu chodzi tylko boimy się tego słowa bardzo ważnego. W sumie dla mnie to może nazywać się nie wiem "stokrotka" ale ważne że i ty i ja to czujemy. Cieszę się z tego że ktoś taki jak ty zagoscił w moim życiu i mam nadzieję że to nie jest tylko kolejny przystanek twojego życia bo nie chcę cie stracić tak poprostu chcę żebys był. Kiedy jestem tutaj tak daleko od ciebie jest mi przykro ale wiem że damy sobie radę poprostu wiem to. 980km do dużo ale dla mnie mogło by byc to i 10000 teraz to nie ważne dzięki tobie podjełem wiele ważnych decyzji w swoim życiu. Sebastian dziękuje ci za to że jesteś i chcę żebyś był. Chcę nie tylko naszego Wrocławia z tobą chce całego świata. mój Sebastian tak daleko ale jednak mój.

pierwszy krok

S.: wiesz co, ja chyba będę cię zawsze przepraszał za to, że wcześniej cię lekceważyłem ... no ale teraz jest zupełnie inaczej, przekonałem się do ciebie ... Po przebudzeniu zaczynam mysleć o tym, co teraz możesz robić, bo jesteś obecnie daleko ... Mam nadzieję, że to wkrótce zmieni się, że będziemy spędzać ze sobą czas, wtedy kiedy tego zechcemy, no ale dzieli nas odległość ... Czasem mam wielką chęć zostawić za sobą wszystko, spakować najpotrzebniejsze rzeczy i przyjechać/przylecieć ...

Kiedyś, hm, chyba całkiem niedawno - albo twoja siostra ci powiedziała - że ta odległość będzie dla nas próbą ... Z mojej strony ten test wypada jak na razie pomyślnie ... Na świecie mnóstwo jest pułapek i przeszkód ... Świat niekiedy bywa okrutny, ale lepiej nie mysleć takimi kategoriami, bo to jest smutne ...

Oby ten blog był tworzony konsekwentnie, bo - jak sądzę - może to być ciekawe doświadczenie ... Taka kronika z twierdzy, którą sobie budujemy, a jako materiału używamy własnych uczuć i myśli ...

Zobaczymy, jak to blogowanie będzie wyglądać w przyszłości ...

Drogi Krzysiu, napisz coś